PROJEKT "RUCH TO ZDROWIE": Ruch i zdrowie”
Wpisany przez Zofia Banaszak   
środa, 26 czerwca 2013 20:29

            Tekst Mirosławy Bogdan, uczestniczki projektu "Ruch i Zdrowie".

O tym, że aktywność fizyczna jest najprostszym i najtańszym sposobem utrzymania i przywracania zdrowia nikogo przekonywać nie trzeba. Słuchacze naszego Uniwersytetu od wielu lat liczyć mogą zarówno na bogatą ofertę zajęć profilaktycznych i usprawniających,  jak i  na edukację w dziedzinie prozdrowotnych walorów rekreacji ruchowej. Modelowym przykładem, jak można zaplanować wypoczynek podczas weekendu i połączyć przyjemne z pożytecznym, czyli aktywny ruch ze zwiedzaniem okolicy, był program pobytu słuchaczy ZUTW w okolicach Zittau w dniach 21 - 24 czerwca br., realizowany pod hasłem „Ruch i zdrowie”.

W tym projekcie, sfinansowanym przez Urząd Miejski w Zielonej Górze, w doskonały sposób wykorzystano walory krajobrazowe i rekreacyjne perły południowo-wschodniej Saksonii, czyli Gór Żytawskich i terenów położonych u ich podnóża. Dzięki wyprawie na górę Oybin z malowniczymi ruinami zamku i gotyckiego klasztoru celestynów oraz niezwykłym cmentarzem na jej szczycie, czy też odwiedzinom na lewym brzegu Nysy Łużyckiej w Klasztorze St. Marienthal, słuchacze mieli okazję uzupełnić wiedzę o historii okolicznych zabytków. W samym Zittau natomiast zwiedzili stadion, którego historia jest ściśle związana z działalnością organizacji sportowych i turystycznych regionu pogranicza, czyli tzw. trójstyku „Niemcy-Czechy-Polska”.

Dzięki odwiedzinom w innych obiektach sportowych, których u podnóża Gór Żytawskich  nie brakuje, doznali wielu, niejednokrotnie zupełnie nowych wrażeń i radości. Za najbardziej spektakularny przykład niech posłuży tu spływ na pontonach po Nysie, który dla wielu był pierwszą w życiu okazją do trzymania  wiosła i „walki z żywiołem”, jakim były płytkie i leniwe teraz wody rzeki. Wiele radości przyniosła również rywalizacja naprędce sformowanych drużyn na kręgielni, kiedy to okazało się, że jak w każdej innej dziedzinie, aby zwyciężać należy nabyć i w tym przypadku niezbędnych umiejętności. Trudno też nie wspomnieć o rywalizacji podczas nordic walking wokół jeziora Olbersdorf, radości z pływania  w ośrodku Trixi-bad i porannej gimnastyce na łące pełnej polnych kwiatów w Hainewalde. I tutaj, najwięcej emocji i zainteresowania wzbudziły zaprezentowane słuchaczom nowe formy rekreacyjnego ruchu: zumba, jako rytmiczny taniec, daleki jednak od forsownego aerobiku i gymstick, jako gimnastyka z lekkim przyrządem w postaci kija z gumkami, który podczas gimnastyki zapewnia wzorcową,  wyprostowaną postawę.

Trzeba przyznać, że czas podarowany słuchaczom uczestniczącym w tym projekcie był „szczelnie” wypełniony, co w konfrontacji z upałem bywało czasem męczące. Ale jak zwykle, kiedy odpoczniemy w domowych pieleszach, pozostaną tylko dobre wspomnienia a te zawdzięczać będziemy wielu osobom, które otoczyły nas opieką i służyły pomocą. Dziękujemy zatem  Barbarze Krzeszewskiej-Zmyślony, dzięki której mogliśmy w pełni zrozumieć mowę niemieckich partnerów projektu: Uscki Wilde, Dariusza Żyniewicza, Horsta Seiferta i członków stowarzyszenia Hartauer Kreative e.V. Podziękowania składamy również Grażynie Wyczałkowskiej, która sprawowała opiekę nad przebiegiem wszystkich działań sportowo-rekreacyjnych i prezes naszego Uniwersytetu, Zofii Banaszak, która jak zawsze „trzymała rękę na pulsie”.