| Co mi w duszy gra |
|
Tak trudno pisać o sobie, ale niech będzie. Wystawa moich fotografii pt. Co mi w duszy gra... wisi w holu UTW od 25 października 2011r. Jak widać- grają mi różne tematy.Lubię fotografować żyrandole - niektóre naprawdę są niezwykłe. Ciekawią mnie różnorakie formy drewna, nietuzinkowe posągi, jak ten na skwerze w Wiedniu - może i nieobyczajny, ale na pewno nie można koło niego przejść obojętnie. Jestem ciekawa, jaka byłaby reakcja na taki posąg w naszym mieście? Zachwycają mnie zachody słońca i nie przechodzę obojętnie obok kwiatów - mam ich chyba najwięcej w swojej kolekcji zdjęć.Ostatnio zaczęłam fotografować drzwi - sama się zdziwiłam, że są takie fotogeniczne. Na wystawę przygotowałam tyle zdjęć, że aż złapałam się za głowę - które z nich wybrać. Najtrudniejszy był dla mnie moment wyboru. Pomogła mi Ewunia Kwaśniewicz - zajęło to nam ponad trzy godziny. Ewunia pomogła też w przyklejeniu tylu zdjęć na plansze. Przy okazji przegłądu stwierdziłam, że popadłam w skrajność i chyba za bardzo koncentruję się na szczegółach , bo mało mam zdjęć "widokowych". Ale poprawię się. Jeszcze jedno - zauważyłam, że coraz mniej mojej osoby na zdjęciach, a więcej tego piękna, które nas otacza i sprawia, że człowiek czuje potrzebę zatrzymania tego w kadrze i uwiecznienia na fotografii. Składam serdeczne podziękowania Jadzi Szubie za wykonanie pięknego plakatu informacyjnego o mojej wystawie - ja tego jeszcze nie potrafię. Kolegom - Jurkowi, Staszkowi i Bolkowi przesyłam buziaki za jakże cenną pomoc przy montażu i zawieszaniu plansz. /Danuta Filipowska/
|