Magiczny Świat Menu


Pani Zima


Mróz wielki za oknem

Śnieg sypie miękko i cicho…

 

Gdy nadejdzie czas odwiedzin Pani Zimy zdumieni oglądamy świat, który nie przypomina ani wiosny, ani lata, ani niedawnej jesieni. Pani Jesień zabrała swoją purpurę i złoto, zostawiła szarość i obdarte z liści drzewa, znikł urok bogatej pory roku. Ciężkie chmurzyska przewalają się na niebie, przyspieszają zmrok i chęć powrotu do domu…Nie widzimy kiedy przekazują sobie atrybuty władzy, tajemniczą różdżkę, która zmienia pory roku…

Pani Zima niby oddaje nam słońce, które wstaje coraz wcześniej, coraz wyżej jest na niebie, przybywa dnia, ale do ciepła lata jest jeszcze bardzo daleko… Razem ze swoimi pomocnikami – wiatrem, zimnem, mrozem – obdarowuje nas puchem śnieżnych płatków …przytulają się do wszystkich i wszystkiego…

Śnieg puch swój ułożył

Na gałązkach na pniach

Nowe miasto wyczarował

Zmienił bielą szarość dnia.

Jedno zaklęcie Pani Zimy i rano możemy nie poznać swojej okolicy. Nieraz pokrywa lasy, łąki, ogrody szadzią, która zachwyca. Takiego lasu nie zobaczymy nigdy w innej porze roku. Może pozawieszać lodowe sople wszędzie, niby na świątecznej choince, będą się mienić kolorami tęczy a wieczorem – czasem – pozwoli ogladać zorzę polarną – cudowne zjawisko północnych krain.

Gdy zatańczą wicher z zimnem i mrozem – walca lub oberka – biorą z Panią Zimą wszystko we władanie, biada temu kto wyjść z domu musi. Burze śnieżne dobrze jest przeczekać przy kominku, gdy płonie ogień i śpiewa swą melodię świerszcz – nasz zimowy gość. Pani Zima najchętniej wybiera się na połoniny, w góry, lasy i bezkresne przestrzenie oceanu Lodowatego – tam ma swoje mieszkanie. Zwiedza świat w swych kryształowych saniach ozdobionych mieniącymi się diamencikami zastygłych kropli. Gdy ma dobry humor – słonko przyświeca – to pozwoli zobaczyć na śniegu rozsypane tęczowe korale. Jest bogatą władczynią ma rozległe włości – dwie lodowe podbiegunowe krainy – północ i południe.

Ubrana w śnieżny płaszcz podbity futrem z białych niedźwiedzi, otulona szalem z białej mgły, w szalonym zaprzęgu wichru pilnuje swoich włości. Czas i przestrzeń ma ściśle określony. Jest królową, daje nam tyle piękna, ale inna jest dla tych, którzy nie szanują jej praw. Roślinki otulone śnieżnym puchem bezpiecznie czekają nadejścia wiosny.

Dla nas ma bukiet zimowych kwiatów namalowanych na szybach naszych okien, lecz…

Nie zerwę ich

Nie wstawię do wazonu…

Odwiedziliśmy Panią Zimę nad Odrą, bo zaprosiła nas na niezwykłą sesję zdjęciową. Rzeka niby ta sama, ale jej nurt pokryty krą, pokazał nam niezwykłe zjawisko jakim była zamarzająca woda. Kry płynęły szybko, tworząc różnej wielkości tafle. Wyglądały jak sobótkowe wianki tylko brakowało świeczek. Kilkanaście minut zachwytu pozwolio nam uwiecznić możliwości Pani Zimy. Skinienie różdżki i świat nie jest taki sam…

/Anna Blacha/

Zdjęcia L. Krutulski